Home Kultura O koncertach dla geeków

O koncertach dla geeków

2018-05-08

Antropologia widowisk kojarzy się Nowakom i Kowalskim głównie z koncertami, paradami i sztukami teatralnymi. Oczywiście, antropologia zajmuje się tymi widowiskami, ale nie są to jedyne obszary jej badań. Wiemy zatem, że koncert to „jakieś” widowisko ze sceną i publicznością. Ale co poza tym?

Kółka i kwadraty

Zacznijmy od początku. Każde widowisko składa się z trzech elementów: aktora, odbiorcy i przestrzeni. Podczas gdy dwa pierwsze są w miarę zrozumiałe, trzeci zwykle pozostaje „niedopieszczony”. Wyróżniamy dwa typy przestrzeni: kubiczną (inaczej pudełkową, prostokątną) i sferyczną (kulistą). Pierwsza z nich jest zamknięta i ograniczona ścianami lub rekwizytami. By lepiej poczuć przestrzeń kubiczną posłużmy się prostymi przykładami.

Pokój – pudełko ograniczone ścianami (nawet otwarte okna nie zakłócają całości), pełno w nim rekwizytów (meble, dywan, obrazy, bibeloty, radio…). Przestrzeń kubiczna wymaga realizmu. Jeśli rekwizyty w naszym pudełku porozrzucane są chaotycznie, przestrzeń jest nierealna. Kolejny przykład, tym razem stricte widowiskowy – teatr. To typowa przestrzeń kubiczna. Jest uporządkowana (widzowie usadowieni są w rzędach), zamknięta i skierowana frontem do odbiorcy. I najważniejsze. Przestrzeń prostokątna narzuca pewne zachowania (odbiorca siedzi, patrzy, klaszcze po przedstawieniu), dla niektórych nudna, bo przewidywalna i poukładana.
Kolejna przestrzeń, według mnie o wiele bardziej interesująca – przestrzeń sferyczna. To otwarte kółko, którego środkiem jesteś Ty. Mało w niej rekwizytów, nie ma kulis i dekoracji. Przykładem takiego koła jest np. happening, flashmob, czy teatry uliczne (aktorzy wciągają do gry przechodniów). Można z tej przestrzeni wyjść bez żadnych konsekwencji. Wszystko w niej dzieje się samorzutnie, spontanicznie.
Pudełko i koło to przestrzenie funkcjonujące oddzielnie, ale mogące się łączyć. Dla przykładu: jeśli widz, sfrustrowany kiepską sztuką rzuci w aktora zgniłym pomidorem, a aktor głośno to skomentuje, mamy do czynienia z pomieszaniem przestrzeni.

Jak to w końcu jest z tymi koncertami…

A tu sprawa nie jest taka prosta, pomimo że zaliczamy je do widowisk dziejących się w przestrzeni kubicznej. Koncerty mogą być nudne lub niezapomniane, obojętne lub gorące. Mogą rozczarowywać. Mogą ładować baterie. Związane jest to właśnie z przestrzeniami. Wypadałoby, żeby frontman podczas występu połączył ze sobą dwie przestrzenie i nawiązał kontakt z publiką. Może mu w tym pomóc m.in. pomost wypuszczony ze sceny w publiczność lub po prostu niesamowita charyzma (tu odsyłam do wystepów Mike’a Patton’a, Freddiego Mercurego). Mamy też występy typowo kubiczne, nastawione wyłącznie na prezentację muzyczną.

Hit czy kit?

To czy koncert zaliczymy do udanych czy nie zależy od nas. A dodam jeszcze, że nasze charaktery też mogą być kubiczne lub sferyczne. Kubicy są małomówni, zamknięci w sobie, raczej poważni, skupieni na jednej czynności i najlepiej czują się w swoim towarzystwie. Sferycy na odwrót – cechuje ich nieograniczona spontaniczność, otwartość, poczucie humoru, towarzyskość. Jak w przypadku przestrzeni i tu występują mixy. Jeśli chodzi o mnie to raczej jestem sferykiem albo mixem.

To Ci się spodoba

Leave a Comment