Home Azja Plastikowy ocean

Plastikowy ocean

2017-12-13

Jak wygląda standardowa paczka herbatników sprzedawana np. w 7eleven w Tajlandii? Dziesięć ciasteczek w kolorowej torebeczce, czasem w papierowym pudełku, każde szczelnie owinięte folią. Nawet jeśli kupisz jedno opakowanie, które jest niewiele większe od dłoni pięciolatka, uśmiechnięty od ucha do ucha kasjer włoży je do reklamówki i pożyczy ci miłego dnia. Warto w takich przypadkach zastosować zaklęcie: ‘No plastic bag, please’ i wyobrazić sobie górę śmieci, którą produkują kraje Azji Południowo-Wschodniej – zawsze to jedna reklamówka mniej w Pacyfiku…

Tajlandia znajduje się na liście dziesięciu krajów globalnie odpowiedzialnych za odpady z tworzyw sztucznych lądujących w oceanie, na zasłużonej 6. pozycji, po Chinach (produkcja 2,22 mln ton odpadów plastikowych rocznie – tyle waży 300 dorosłych afrykańskich słoni), Indonezji (1.29 mln), Filipinach, Wietnamie i Sri Lance.

Podczas gdy od 2017 r. Szwedzi mogą odliczyć VAT od napraw sprzętu, ubrań i obuwia, Ocean Spokojny wciąż wyrzuca tony śmieci na Henderson, bezludną wyspę koralową należącą do brytyjskiego terytorium zamorskiego, wpisaną (o ironio!) na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO. Prognozy są przerażające – do 2025 roku na każde 3 tony ryb w oceanie, będzie przypadać aż 1 tona śmieci.

Transformacja pewnego małego, indonezyjskiego miasta daje jednak nadzieję. Jeszcze dekadę temu, półmilionowe Kendari było jednym z najbrudniejszych miejsc w Indonezji. Przepełnione kosze z plastikowymi pudełkami po ryżu, butelki, reklamówki; śmieci zalegające na ulicach nie tygodniami, a miesiącami. Dziś to zupełnie inne miasteczko, patrolowane przez śmieciarki dwa razy dziennie. Mieszkańcy znacznie ograniczyli zużycie śmieci, bo w czystej, zadbanej przestrzeni nie chce się już tak śmiecić (przystosowanie się do warunków panujących wokół w ekonomii behawioralnej nazywa się „zakotwiczeniem”). Dodatkowo, z odpadów organicznych na największym wysypisku śmieci w Kendari produkuje się metan (Independent Energy Village), który wykorzystywany jest przez localsów do gotowania.

Co zmotywowało władze Kendari do zmian? „Znaleźliśmy się wśród najbardziej zanieczyszczonych miast w Indonezji. Zaczęliśmy się tego wstydzić. Musieliśmy coś z tym zrobić” – były burmistrz miasta, Asrun, w rozmowe z The Straits Times w czerwcu 2017.

Każda podróż zaczyna się od tego pierwszego kroku. To piękne zdanie, cytowane bardzo często w social mediach, ma także sens w kontekście ochrony środowiska, a szczególnie oceanów. To, co stanie się z Ziemią, jeśli w jej wodach zabraknie życia, przechodzi nasze najbardziej przerażające wyobrażenia.

Źródła

http://www.straitstimes.com/asia/se-asia/when-waste-isnt-wasted-how-a-small-indonesian-city-turned-garbage-into-electricity
https://www.huffingtonpost.com/asiatoday/asia-seeks-to-solve-waste_b_11217124.html
https://www.asiasentinel.com/society/southeast-asia-plastic-garbage/
https://www.theguardian.com/sustainable-business/2015/sep/30/dow-chemical-the-ocean-conservancy-ocean-plastics-pollution

To Ci się spodoba

Leave a Comment