Home Kultura Podróż do środka

Podróż do środka

2017-09-06

Alena Kakhanovich. Trzydziestoletnia fotografka. Urodziła się w Mińsku na Białorusi. Aktualnie mieszka w Warszawie. Ma na koncie kilka wystaw fotograficznych w Polsce i na Białorusi. Jej fotografie są jakby zwykłe, ale magiczne. Przypominają o skarbach, które każdy człowiek ma – czasem zakopane głęboko w ogródku, czasem schowane na strychu w zakurzonej skrzyni, a czasem postawione bez refleksji na kominku między drogimi kryształami…

Edyta: Co sprawia, że się uśmiechasz?
Alena: Miłość. Każdy, nawet jej najmniejszy przejaw. Kiedy mama wstaje wcześniej w niedzielę, żeby przygotować dla nas śniadanie. Kiedy małe dziecko uśmiecha się do bezdomnego człowieka na ulicy, a ten odwdzięcza się tym samym. Kiedy kilkuletnia dziewczynka próbuje zapleść warkocze na głowie swojego taty, który z powagą i w wymownej ciszy czyta gazetę. Kiedy widzę, jak dorosły mężczyzna przychodzi codziennie do tej samej kawiarni na swoje ulubione lody. Kiedy pies radośnie merda ogonem. Kiedy czuję jego zimny, wilgotny nos na swojej skórze. Miłość jest wszędzie.

Co najbardziej cenisz w ludziach?
Poczucie humoru. Lubię ludzi, którzy dają sobie prawo do popełniania błędów, nie starają się za wszelką cenę i na przekór sobie dostosowywać do standardów narzucanych przez społeczeństwo, system lub rodzinę. Cenię osoby, które słuchają siebie i są skore do autorefleksji – bezustannie szukają odpowiedzi na podstawowe pytania: “Kim jestem?”, “Co chcę w życiu robić a czego nie?”, “Co faktycznie myślę na dany temat?”…

Bycie szczerym w stosunku do samego siebie często wymaga odwagi, a pozostanie sobą wśród ludzi o odmiennych poglądach wymaga odwagi x2, dlatego darzę szczególną sympatią tzw. “czarne owce”, wolnomyślicieli. Wydaje mi się, że jednym z najważniejszych i jednocześnie najtrudniejszych zadań w życiu człowieka jest pielęgnowanie w sobie dziecka i nie ma to nic wspólnego z brakiem odpowiedzialności, infantylnym zachowaniem czy uciekaniem od dojrzałości. Imponują mi ludzie, którzy dbają o swoje dziecko w środku.

Jakie cechy charakteru najbardziej mnie ujmują? Głód wiedzy, kreatywność, nieograniczona wyobraźnia, umiejętność spojrzenia na dany problem z różnych stron, ciągłe zaskakiwanie innych i czerpanie radości z prostych rzeczy; gotowość do zaangażowania się w pozornie zbyt szalone pomysły i idee, zarażanie innych energią i wiarą w rzeczy “niemożliwe”. Cenię niepoprawnych marzycieli, którzy na początku chcieliby przyprawić sobie skrzydła i latać, a prędzej czy później wymyślają samolot. I oczywiście, tolerancja, otwarty umysł. Wierzę, że człowiek z natury ma dobre serce i jest w stanie przeżyć z nim całe życie, jeśli tylko chce.

Czy masz jakiekolwiek miejsce, w którym czujesz się szczęśliwa, spokojna?
Dom mojej babci, w którym się wychowałam. Okoliczna rzeka, po której ciągle pływają barki i białe łódeczki. Polana z ogromnymi topolami. Ciepły piasek, który ogrzewa stopy i wysokie trawy, w których mogę schować się przed całym światem i czytać książki. Powroty do czasów dzieciństwa uspokajają mnie.

Co sprawia, że chce Ci się żyć?

Interesujący ludzie – czasem nie ma nic lepszego od inspirującej rozmowy. Wydaje mi się, że powinniśmy szukać podobnych ludzi do siebie i tworzyć z nimi wartościowe rzeczy.

To, że moje życie jest ciągłym poszukiwaniem mojej własnej wolności. W naszym życiu napotykamy na mnóstwo ograniczeń, zarówno fizycznych jak i psychicznych. Często siedzimy w klatkach własnej konstrukcji. Obwiniamy innych za nasze niepowodzenia. Nierzadko idziemy do celu po trupach. Jedyną drogą do wolności jest porzucenie własnych ograniczeń. Nie ma na to jednego, uniwersalnego sposobu. Każdy musi znaleźć swój.

Porfolio Aleny: www.alena-kakhanovich.com

 

To Ci się spodoba

Leave a Comment