Home Azja Dziwne ptaki

To najdziwniejsze ptaki, jakie w życiu widziałam. Czarne, wielkie, zniewolone umysły. Zawieszone wysoko nad ziemią budzą zazdrość tych z dołu. Wyznaczają poziom. Budzą szacunek, stawiają znaki zapytania. Nie znają się na życiowych sprawach.

To latawce! – młody kierowca taksówki bezlitośnie wyrywa mnie ze świata, w którym zmęczenie po długiej podróży miesza się z literaturą i filozofią. Doniosłe ptaszyska w kilka sekund zostały zdegradowane do plastikowych płacht na grubym sznurku. Przynajmniej tak mi się wtedy wydawało…

Echo Beach niedaleko Canggu. Grupka chłopaków w różnym wieku. Wszyscy tak samo oddani sprawie. Rozłożenie i przygotowanie kilkumetrowego latawca do lotu wcale nie jest takie proste i bynajmniej nie zajmuje 10 minut. Każdy uczestnik “zabawy” (z góry przepraszam za to nie do końca fortunne określenie) ma swoją specjalizację, a jest ich kilka: główna konstrukcja latawca, ogon, żyłka, koordynacja wyciągania latawca. Nie zdziwiłabym się gdyby na planie był też meteorolog. Bez odpowiedniego wiatru wielkolud się przecież nie uniesie, a już na pewno nie utrzyma się w powietrzu.

Latawce dla Balijczyków to coś znacznie więcej niż plastikowe płachty na grubym sznurku. Umieściłabym je raczej w kategorii drużynowego sportu narodowego z imponującą tradycją. Właśnie trwa 38. Festiwal Latawców na Bali, w ramach którego odbywa się kilka mniejszych i większych imprez m.in. w Ubud, w Sanur, w Denpasar (szczegółowy program festiwalu: www.bali-indonesia.com/magazine/bali-kites-festival). Nie brakuje tu największych latawcowych zapaleńców.

To najdziwniejsze ptaki, jakie w życiu widziałam. Czarne, wielkie, zniewolone umysły. Zawieszone wysoko nad ziemią budzą zazdrość tych z dołu. Wyznaczają poziom. Budzą szacunek, stawiają znaki zapytania. Nie znają się na życiowych sprawach.

Gdzie to jest?

 

To Ci się spodoba

Leave a Comment