Home Europa Nadeszły nowe czasy

Nadeszły nowe czasy

2017-06-28

Nadeszły nowe czasy. Ci, którzy szanowali źródła i drzewa, ustępują miejsca nowym ludziom, którym ziemia i zwierzęta mają być podległe. Wilki cofają się w głąb lasu. Łowcy i zbieracze znikają bez śladu. Kończy się złota era lasu.

Cytat z filmu “Królestwo” z 2015 r. (tłum. Natalia Zawadzka)

Jesteśmy w samym sercu Puszczy Białowieskiej, na terenie Narodowego Parku Białowieskiego o całkowitej powierzchni 105 km2, z czego prawie połowa objęta jest ochroną ścisłą (największe pole golfowe na świecie w Nowej Zelandii ma prawie 21 km2).

Zielona perła

Puszcza Białowieska to miejsce wyjątkowe na skalę światową. Przez UNESCO uznane za obiekt Światowego Dziedzictwa Ludzkości. Dlaczego? To ostatni wielki las w Europie niżowej o strukturze zbliżonej do lasu pierwotnego; pozostałość po prapuszczy, którą tysiące lat temu pokryty był Stary Kontynent. “Świadectwo potęgi natury, ale także niechlubnej ekspansji Europejczyków, którzy zniszczyli resztę pierwotnego lasu” (z filmu dokumentalnego Bożeny i Jana Walencików “Ostatnia Puszcza”, 1997 r., zobacz tutaj).

Korniki i świerki

Przekraczam prawie dziewięćdziesięcioletnią drewnianą bramę, za którą będę tylko zbędnym elementem krajobrazu. Tu swe rządy sprawuje Matka Natura. Jestem pod wrażeniem wiedzy przewodnika (pana Zdzisława?) oraz jego talentu w naśladowaniu śpiewu ptaków. W niektórych momentach daje się jednak ponieść magii tętniącego życiem lasu i unoszę się nad korony stuletnich dębów i wiekowych świerków, od kilku lat dziesiątkowanych przez kornika drukarza. Chrząszcz ma się wyjątkowo dobrze, głównie dzięki łagodnym zimom. “Módlmy się o mroźne zimy dla naszych świerków” – mówi wyraźnie zmartwiony sytuacją pan Zdzisław. Kornik żeruje zgodnie ze swoją naturą, w zupełnej niewiedzy o konflikcie, którego stał się przyczyną. Niektórzy chcą wycinać chore drzewa. Większość jest za tym, by to przyroda decydowała sama o sobie. Od kilku tygodni kornik stał się też przykrywką do wycinek puszczy…

Perpetuum mobile

Wchodząc na teren lasu pierwotnego nie czuję się jego częścią. Te czasy, kiedy człowiek nią był odeszły wraz z pojawieniem się pierwszych siekier. Bacznie obserwuję każdy oddech, każdy odruch bezwarunkowy lasu. Zaciekawione lub zaniepokojone ptaki ćwierkają to głośniej, to ciszej, jakby dawały sobie jakieś sygnały ostrzegawcze. A może to samce wyśpiewują serenady swoim ukochanym… Puszcza Białowieska to mekka ornitologów (zidentyfikowano tu 120 gatunków ptaków). Wypatruję dzięcioła trójpalczastego, o którego obecności świadczą perfekcyjnie wydrążone dziury o wielkości piłki golfowej w pniach drzew – dla mniejszych ptaszyn idealne do złożenia jajek na wiosnę. Dzięcioł żywi się m.in. wspomnianym kornikiem. Puszcza to maszyna, w której wszystko się zazębia. Wszystko ma swoją przyczynę i skutek. Perpetuum mobile.

Kolega mamuta?

Rezerwat Pokazowy Żubrów. Patrzy na mnie od niechcenia, przeżuwając jakiś zielony smakołyk. Niezbyt chce mu się pozować. Nie ma też ochoty na pogaduchy. Może jemu babcia też mówiła, że “przy jedzeniu się nie gada”. Jestem nim oczarowana. Podziwiam jego muskularne, toporne ciało, które może rozpędzić się nawet do 40 km/h i przeskoczyć nad płotem. Chciałam go zobaczyć od dawna. W zasadzie nie umiem logicznie wytłumaczyć dlaczego tak bardzo…

Żubroń

Żubr to największy dziko żyjący ssak w Europie, ale nie to czyni go w moich oczach wyjątkowym. Ten roślinożerca pamięta jeszcze mamuta, nosorożca włochatego i tygrysa szablozębnego. Dwadzieścia tysięcy lat temu zamieszkiwał prawie cały kontynent, dziś zostało mu coś na kształt “spacerniaka” – Puszcza Białowieska i Bieszczady. “W 1919 roku w Puszczy Białowieskiej zginął ostatni żyjący na wolności osobnik żubra nizinnego, a w 1925 zginął ostatni żubr górski na Kaukazie” (cyt. za: http://www.zubry.com/co-kazdy-powinien-wiedziec-o-zubrze). Polacy nie pogodzili się z tą stratą i postanowili gatunek odratować. Z żyjących osobników w zoo i prywatnych zwierzyńcach wyodrębniono 54 sztuki o udokumentowanym pochodzeniu – 12 z nich dało początek wszystkim żyjącym dziś żubrom. Ta historia dowodzi, że można… (zdania celowo nie kończę).

Żuk gnojowy

Do lasu jeździmy, żeby naładować baterie na kolejny tydzień, wyrzucić nagromadzony stres, przytulić jakieś drzewo, poczuć się jak beztroskie dziecko, które przynajmniej przez chwilę nic nie musi. Coraz więcej z nas myśli o wyprowadzce poza miasto. Sama marzę o małym domku z werandą z widokiem na drzewa. A las nie myśli i nie marzy, po prostu jest. Pytanie tylko jak długo jeszcze…

Podpisz petycję, jeśli chcesz pomóc powstrzymać wycinki drzew w puszczy -> www.kochampuszcze.pl

Gdzie to jest?

To Ci się spodoba

Leave a Comment