Home Europa Lizbona dla włóczykijów

Lizbona dla włóczykijów

2017-04-26
portugal

Czasem coś przed nami po prostu wyrasta i stoi jak dąb dopóki nie uzna, że zostało wystarczająco obejrzane, docenione, poddane refleksji. Zaskoczenie, jakie temu towarzyszy, łaskocze po brzuchu i otwiera szeroko oczy. Najwięcej takich dębów rośnie na gruncie niekontrolowanej włóczęgi po nowo poznanych miejscach. Bez zegarka. Bez mety.

Lizbona to miasto przepiękne, w ostatnich latach niesamowicie popularne wśród turystów (więcej tu). Nie przepadam za tłumami i kolejkami, a najlepiej czuję się z filiżanką czarnej w kawiarence u pana Zbycha, na rogu nie do końca wyglancowanej ulicy.

[umiłowanie włóczęgi + unikanie tłumów = dużo wyrastających nagle dębów]

Przedstawiam kilka z ostatniego wyjazdu do stolicy Portugalii.

  • Kolorowe kamienice

Lizbona podzielona jest na, bagatela, 53 dzielnice. Nie dziwi fakt, że te najstarsze są najbardziej urokliwe. Warto zafundować sobie kilkugodzinny spacer po Alfamie. Ciasne uliczki, trzypiętrowe kamienice, orzeźwiający zapach cytrusów, ściany pokryte wzorzystymi, kolorowymi kafelkami i localsi przesiadujący na drewnianych ławkach. To właśnie tam.

 

  • Ślimaki na kółkach

W krajach o ciepłym klimacie życie w dużej mierze toczy się na ulicy. Oczywiście nie przez cały czas. Słońce oprócz tego, że daje mocnego kopa do działania, może też zmęczyć. Handel obwoźny, restauracyjki na kółkach, warzywniaki na powietrzu, kwiaciarnie. Mydło i powidło, czyli Bairro Alto – centralny obszar Lizbony.

  • Park liniowy

Książkowy, przykładny dąb. Wyrósł na naszej drodze powrotnej z LxFactory. Siedziba EDP (Energias de Portugal). Nowoczesny budynek, zaprojektowany przez portugalskiego architekta Airesa Mateusa i oddany do użytku w 2015 r. Czaruje zarówno w nocy, kiedy jest zjawiskowo oświetlony, jak i w dzień, dzięki kosmicznym cieniom. Granatowa czerń nieba dodatkowo podkreśla biel konstrukcji. Perfekcyjne miejsce dla tych, którzy uczą się fotografować zgodnie z klasycznymi regułami kompozycji.

  • Pod mostem

Do LxFactory warto się wybrać, chociażby dla luźnej atmosfery i lampki wina w towarzystwie młodych Portugalczyków. Nie brakuje tu klimatycznych jadłodajni, winiarni i sklepików z rękodziełem. W tle unosi się ten słynny most porównywany do Golden Bridge z San Francisco. Zza niektórych szyb łypią ludzie z nadzieją, że wejdziesz na chwilę – pogadać.

  • Pieskie życie

Prężył się przed moim obiektywem jak wprawiony model, zmieniając co jakiś czas pozę. Może ujęcie z profilu? A może en face? Wybieraj! Stałam przed nim jak słup soli. Sama nie wiem, kto w tym układzie przed kim wyrósł. Na Feira da Ladra dzieje się dużo i z każdej strony. W końcu to rasowy pchli targ, działający we wtorki i soboty. Mówią, że jego tradycja sięga aż XII w.

To Ci się spodoba

Leave a Comment